O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2006-09-18: Intymne spotkanie z własnym mózgiem, czyli polsko-indyjska roszada na scenie politycznej.

Dzisiaj z serii „Intymne spotkania z własnym mózgiem” postanowiłem przeprowadzić pewną małą polityczną roszadę taktyczną. Zanim jednak roszada nabierze rozpędu chciałbym dla własnego upewnienia się o jej sensie zaaranżować małe głosowanie. Pytanie brzmi:

Komu podoba się obecny rząd Rzeczpospolitej Polskiej?


Proszę podnieść cokolwiek do góry - będzie was wtedy więcej.
Yyyy.... niech policzę... o!... tam coś wystaje... raz... dwa... yyyy.... trzy... nie?... pan w dwukolorowym krawacie jeszcze się waha.... rozumiemy... ktoś więcej?... nie?... Dobrze więc. Tym panom wystającym z PiSuaru serdecznie już dziękujemy – możecie wyjść na zewnątrz popatrzeć na księżyc. Całą resztę zebranych zapraszam natomiast na krótkometrażowy film wyświetlany wprost z mojego mózgu z gatunku „co by było gdyby było”, czyli małe hokus-pokus i abrakadabra.

Czy zastanawialiście się kiedyś, czy byłoby możliwe wymienić cały – albo chociaż część – rządu za pomocą jednego ruchu magicznej różdżki? Nie? A ja się właśnie zastanawiałem i postanowiłem przeprowadzić małą symulację. Nie jestem co prawda pewien co do jej charakteru, a tym bardziej skutków, ale co mi tam! Trzeba spróbować, bo kto nie próbuje ten nie pije szampana. Symulacja będzie polegać nie na likwidacji, ale na zamianie. Zamienimy ze sobą miejscami dwie instytucje – rząd polski i rząd indyjski. Zaczynamy.

Pierwszą, niezbyt ważną, aczkolwiek powszechnie zauważalną zmianą są ubikacje publiczne. Nowy rząd w Indiach zamurował wszystkie otwory w podłogach wstawiając na ich miejsce mało popularne w tym kraju pisuary. Natomiast dla dzieci i z założenia głupkowatych turystów, na ulicznych straganach nastąpił wysyp żółtych gumowych kaczuszek do kąpieli. W Polsce natomiast nie zauważono aż tak drastycznych zmian. Jedynie w toalecie rządowej i prezydenckiej pojawiły się małe kubeczki dla bliżej nie zidentyfikowanego na tubylców celu.

Skoro już jesteśmy na ulicy. Nie trudno w Indiach nie zauważyć gwałtownego wzrostu małych, średnich i większych przybytków religijnych. Jednakże na Hindusach wierzących w szereg bogów - zamiast instytucji - progres ten nie robi zbyt wielkiego wrażenia. Przeciwnie wręcz. Cieszą się z nowo wybudowanych budynków, mniej już dbając o ich cel i użyteczność. Tymczasem w Polsce jedyną zaobserwowaną zmianą są przymocowane tablice „Don’t spit” („Nie pluć”) oraz „Stick no bills” („Nie przyklejać reklam”) na wszystkich kościołach dookoła kraju. W przemianowanej na „TV Gram” telewizji „TV Trwam” zaczęto puszczać rodzime hiciory z Pollywood (dawna historyczna nazwa brzmiała „disco polo”), natomiast ojca Rydzyka okrzyknięto jedenastym dotąd nie odkrytym wcieleniem boga Shivy i odesłano do bacówki na szczycie Łysej Góry, aby tam w spokoju mógł zgłębiać swoje niepojęte jestestwo.
Pierwsze do tej pory oburzenie w obu krajach wywołały tylko malowane na każdym rogu w Polsce, oraz wymazywane na tych samych rogach w Indiach, czerwone znaki sierpa i młota.

W kwestii edukacji niejaki Roman G został okrzyknięty kolejną zagubioną reinkarnacją wciąż żyjącego wielkiego guru Sai Baba, a jego pomysł z wprowadzeniem dodatkowych godzin religii oraz wiedzy o patriotyzmie przyjęto w Indiach z ogólnym entuzjazmem. W Polsce natomiast w zakresie edukacji, wychodząc naprzeciw potrzebom nauczycieli, nakazano wszystkim dzieciom i ich rodzicom okazywanie większego szacunku dla ciała pedagogicznego. Pensje jednakże ograniczono do niezbędnego minimum.

W kwestii uwielbienia i jednobiegunowego kolesiostwa z USA w obu krajach nie nastąpiły żadne bliżej określone zmiany. Rządy obu krajów dalej ochoczo wylizują koryto do którego brat zza wielkiej wody od czasu do czasu wrzuca jakieś nadgryzione okrawki.

Korupcja. Polski rząd w Indiach rozpoczął niekończącą się wojnę z jeszcze większymi niż dotychczas wiatrakami, a terminu „lustracja” dotąd jeszcze nie przetłumaczono. W Polsce natomiast rząd indyjski wciąż tłumaczy znaczenie i sens tego samego tajemniczego słowa jakim jest oczywiście „lustracja”.

W temacie moralności i seksu polski rząd na emigracji czuje się niczym w krainie utopii. Jedyna erotyczna gazeta w kraju prezentuje szerokie reportaże w dziale „Podróże i Kultura” z erotycznych świątyń Kamasutry w Kajuraho. Rząd indyjski natomiast po pierwszych próbach całkowitego wyczyszczenia Somodmy i Gomory bezsilnie zamknął się w Belwederze.
Wspomnieć jeszcze można o sytuacji środowisk gejowskich w obu krajach. Rząd polski dowiedziawszy się o nie istnieniu pojęcia „homoseksualizm” uznał sprawę za zamkniętą zanim ją jeszcze otworzył. Rząd indyjski natomiast wprowadził w życie zdanie „homoseksualizm nie istnieje, a przebywanie w bliżej komitywie nic nie oznacza” czym uśpił opinię publiczną przemycając po cichu jeszcze cichsze pozwolenie dla ludzi z tychże środowisk.

W dziale sportu wszystkie boiska piłkarskie w Polsce zostały zaorane, a na ich miejsce pojawiły się na przemian pola ryżowe i pola do krykieta. PZPN przemianowano natomiast na Pradawny Zabytek Polski Niegdysiejszej tworząc nowoczesne muzeum o bliżej niezidentyfikowanej archaicznej dziedzinie sportu przybyłej najprawdopodobniej z Ameryki, albowiem wszystko co światowe przychodzi właśnie z stamtąd. Rząd w Indiach natomiast nie poczynił żadnych zmian ciesząc się jak dziecko, że wreszcie reprezentacja odnosi sukcesy w najbardziej popularnej w kraju dyscyplinie sportu, jaką bez wątpienia jest krykiet. Plotki jedynie donoszą, że w przerwach między posiedzeniami politycy oglądają w celu poznania nowej dla nich dyscypliny sportu amerykańską stację baseballa.

W kwestii dróg i autostrad rząd indyjski uznał sytuację za wzorową nie doszukując się żadnych głębszych nierówności w perfekcyjnie prostych drogach polskich. Tymczasem nasz rodzimy rząd na emigracji wybudował nową świątynie z podobno wieloletnią historią. Drogę do niej mają wyjeździć riksze i wychodzić okoliczni tubylcy.

Dla ledwie wiążących koniec z końcem emerytów i rencistów rząd indyjski w kraju nad Wisłą wspaniałomyślnie przyznał po jednej rikszy, aby w ten sposób pomóc najstarszym w dorobieniu do marnych groszy, które przyznał im rząd poprzedni. A także aby pozbyć się czym prędzej zbędnego dla młodszych obywateli ciężkiego ekonomicznie balastu. W Indiach natomiast sytuacja emerytów i rencistów nie uległa zmianie, albowiem nie było już żadnej teoretycznie widocznej szansy na jej pogorszenie.

W sprawie sytuacji lekarzy i pielęgniarek rząd z dalekich Indii postanowił sprywatyzować wszystkie szpitale i inne placówki odbierając tym samym komukolwiek jakąkolwiek szansę na darmowe leczenie. Tym samym ceny lekarstw drastycznie spadły, a co niektórych niezadowolonych z obecnej sytuacji pracowników medycznych zastąpiono wolontariuszami przybyłymi z bogatych krajów europejskich, aby mogli w ten sposób zdobyć nieocenione doświadczenie w najgorszych do wyobrażenia możliwych warunkach. Natomiast nasz polski rząd na emigracji rozpoczął karkołomną walkę z powszechnie panującą we wszystkich szpitalach korupcją, mniej już się przejmując sytuacją najbiedniejszych pacjentów.

Kwestię mieszkań dla młodych rozwiązano w Polsce dosyć szybko. Rząd indyjski wyposażył każde młode małżeństwo w kilka blach oraz tekturowych pudełek, aby w ten sposób mogli zbudować sobie sami przytulne mieszkanie w dowolnie przez siebie wybranym miejscu. Na to, co się stanie z nimi w zimie dopiero czekamy. Rząd polski natomiast zauważając, że nawet najbiedniejsi mają dach nad głową i miejsce do spania uznał sytuację za nadzwyczaj wzorową i poszedł na piwo.

W sprawie masowej imigracji wykształconych młodych ludzi do bogatych zachodnioeuropejskich krajów rząd indyjski doszedł do porozumienia z Kościołem katolickim wstrzymując produkcję i sprzedaż środków antykoncepcyjnych, albowiem tylko w ten sposób Polska będzie w stanie wyprodukować niezbędną ilość nowych obywateli do całkowitego zalania zachodnich sąsiadów i przejęcia najbardziej strategicznych rejonów gospodarki, czyli supermarketów, ubikacji oraz sektorów pilnujących ogólnego porządku i czystości. Natomiast rodzimy rząd na emigracji nie dostrzegł w temacie żadnych nieprawidłowości, ponieważ nadal odsetek rodzących się obywateli od obywateli wyjeżdżających jest znacznie wyższy. Dobrym sojusznikiem okazała się tutaj także odległość, dzięki której młodzi ciekawi świata ludzie nie są w stanie nawet dojechać rikszą ani rowerem do takich bogatych krajów europejskich, jak chociażby Polska.

W sprawie najważniejszej, a więc ustalaniu budżetu na rok przyszły wydaje się, że oba rządy naśladują siebie nawzajem. A więc najpierw przyznają sobie samym, a dopiero później całej reszcie.

Myślę, że w tym miejscu możemy zakończyć już tą wyimaginowaną projekcję płynącą wprost z mojego mózgu. Tym samym chciałbym ponowić moje pytanie zadane na początku dzisiejszego spotkania (proszę też zawołać tych dwóch z zewnątrz gapiących się ciągle na księżyc):

Komu teraz podoba się obecny rząd Rzeczpospolitej Polskiej?


Nie podnoście rąk wszyscy naraz, bo sobie jeszcze oczy nawzajem powybijacie ;)


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ

Adam :Wylecialo mi z glowy, poniewaz jak to moja zona zwykle robi,... CZYTAJ DALEJ

konzi:Byłem! Szkoda, że nie dałeś znać wcześniej, że będziesz, to ... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen