O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2006-09-17: Zakupy

W sobotę wybrałem się na zakupy. Plan był prosty i nieskomplikowany, a mianowicie zakup butów sportowych, tzw. codziennych. Pierwsze badania rynkowe zostały przeprowadzone dzień wcześniej, a więc w piątek po pracy. Badania ograniczyły się ogólnie rzecz biorąc do odwiedzenia kilku sklepów i sprawdzeniu cen. Ku mojemu zdumieniu buty z wyprzedaży (bo innych nie kupuję) nie schodziły poniżej 30 funtów, a najczęściej wahały się w przedziale 40-60, chociaż zdarzało się i więcej – ponad 100 (!).
W sobotę więc przygotowałem sobie banknot pięćdziesięciofuntowy i ruszyłem do Centrum na łowy. Z założenia kupienie butów miało mi zająć około 15-20 minut, a resztę czasu miałem spędzić w komputerowych i księgarniach. Niestety długość czasu potrzebnego na zakupienie butów drastycznie się wydłużyła. I to wcale nie z powodów materialnych, bo widziałem wiele fajnych butów za mniej niż 20 funtów, ale powodu braku odpowiedniej numeracji. Nie myślcie sobie, że moja 45 jest trudno dostępna, bo nie jest. Widziałem nawet 48 i 49. Jednakże, gdy już moje estetyczne oko namierzyło jakiś zapierający dech w piersiach model wtedy okazywało się, ż niestety ale 45 na stanie akurat nie mamy. Byłem już nawet bliski kupienia modelu firmy Lonsdale, który nie był, dla mnie bynajmniej, szczególnie wymyślny. Później rozważałem kupienie czegoś za około 40-50 funtów, żeby tylko jakoś wyglądać, ale też albo numeru nie było, albo po prostu but był brzydki. Już nawet myślałem, że w końcu skończę jak te panie co to oglądają każdy but ze 158 możliwych pozycji, a na końcu i tak idą do domu. Tym samym postanowiłem zrobić sobie przerwę i pooglądać laptopy, albowiem noszę się z zamiarem oddania mojego obecnego do muzeum techniki już-nieużytecznej i zakupieniu nowego sprzętu. Niestety tu też dopadło mnie rozczarowanie, ponieważ wszystkie modele były nie w moim guście, tzn. albo za bardzo wybajerzone a przy tym horrendalnie drogie, albo w miarę tanie ale technicznie ubogie. Zupełnie nic pomiędzy...
Lekko dobity ponowiłem swoje główne poszukiwania trafiając do sklepu typowo sportowego. W około dresiki, Jordany, koszulki United i Lakers i inne wspaniałe rzeczy dla panów z dużymi karkami i grubymi łańcuchami na szyi. Już miałem uciekać z tego nieprzyjaznego mi sklepu, gdy nagle moim piwnym oczom ukazały się one – buty Adidasa. Do tej pory sam bym się opluł widząc siebie w czymś takim, ale w zaistniałej sytuacji postanowiłem się zatrzymać i przymierzyć. Numer angielska 10, czyli nasza 44.5, co w zasadzie jest idealnym moim numerem, albowiem 45 zawsze było ciut za duże, natomiast 44 trochę za małe. I wtedy naszła mnie refleksja. Przecież jak się w Polsce pokaże w oryginalnych Adidaskach to wszyscy wokół pomyślą, że koledze to już ewidentnie się w dupie poprzewracało. Dwa razy w jUKeju i od razy szpan na całe miasto. Wielki Miszczu i Szef Kasyna. Hmm... co racja to racja. Przecież sam się zawsze brzydziłem zbędnym wydawaniem kasy dla czystego szpanu. Sprawdźmy jednak cenę. I tutaj myślałem, że moje sokole oko w okularach chyba znów zaliczyło kolejną degradację i wymaga natychmiastowej wizyty u okulisty. Nic jednak bardziej błędnego. Cena 9.99 funta, czyli na nasze złotówki nie całe 60 zolek. No za taką cenę to mi nikt nie powie że się z głupim na rogu na rozumy pozamieniałem. Kupuję! Tak więc pierwszy raz w życiu obecnym stałem się szczęśliwym posiadaczem obuwia Adidas chcąc nie chcąc wspierając szeroką gamę ideologicznie uchylniętych dzieciaków.
Po mimo wszystko udanym zakupie ponowiłem badania laptopów, jednak moje rozgoryczenie w tej materii tylko się pogłębiło. Nie mając więc w zasadzie co ze sobą zrobić rozpocząłem to co lubię, czyli buszowanie po księgarniach. Rozglądałem się przede wszystkim po jakiś ciekawych książkach o Indiach, a szczególnie o Hinduizmie, albowiem ostatnio ten temat dosyć mnie pochłonął. Niestety ilość książek w tym temacie równała się okrągłej liczbie zero. Odwiedzając już ostatnią – chyba piąta z kolei – księgarnie nadziałem się całkiem przypadkowo na obowiązkową książkę dla każdego, kto chociaż na trochę mieszkał w Kolkacie, a mianowicie „City of Joy”. Momentalnie przypomniała mi się Dorota, Micky i Asia, które niejednokrotnie zachęcały mnie do przeczytania tejże lektury, jednak zawsze odkładałem to na później z braku czasu. Teraz jednak postanowiłem wypełnić obowiązek mieszkańca Kalkuty i zakupiłem książkę za całe 6.99 funta. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału mogę powiedzieć, że chyba dziewczyny miały rację. Poczekajmy jednak jak sytuacja dalej się rozwinie. Na pewno gdy już skończę nie omieszkam zamieścić krótkiej recenzji własnej na Blogu.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen