O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2006-08-31: Konrad znów w trasie

Najdłuższy, bo trzydniowy weekend z serii „przymusowy pobyt w Leeds” spędziłem w 66.666% na wycieczkach. Te 33.333% to sobota.
Pomimo ładnej sobotniej pogody cały dzień spędziłem częściowo w biurze, a częściowo jak przystało na mieszkańca centrum handlowego jakim bez wątpienia jest moje obecne miasto, na zakupach. Nie żebym od razu stał się jakimś szalonym zapaleńcem i odbiło mi coś, żeby spędzać po kilka godzin na oglądaniu jednej pary butów z pięćdziesięciu ośmiu możliwych stron, jak nie przymierzając koleżanka Iwona, ale jednak było miło. Kupiłem jedną koszulę, dokładnie taką samą jaką zostawiłem w Kolkacie (jak wrócę będę mieć dwie ;) ), na co zeszło mi 5 minut z hakiem wliczając dwu i pół minutowe stanie w kolejce i statyw do aparatu, na co zeszło mi w trzech sklepach ponad godzinę, bo zanim wybrałem mój fajny-zgrabny-i-pakowny nowy statyw (złożony ma jedyne 10cm długości!) to najpierw obejrzałem dokładnie wszystkie możliwe aparaty z serii trochę trudniejszych niż „naciśnij przycisk i się ciesz”, a później jeszcze laptopy. W gestii laptopów doszedłem do jednego wniosku. Jako, że ciągle przybywa mi zdjęć i filmów oraz muzyki zagranicznej z różnych zakątków świata, muszę mieć jak największy dysk twardy. Priorytetem stał się wiec HD 80 GB, a najlepiej to 100GB, żeby nie zmieniać już laptopa na kolejny nowy przez najbliższe 10 lat. Na razie więc pierwsze badania i przymiarki zrobione :)
Oprócz buszowania po sklepach odwiedziłem także Centrum Informacji Turystycznej. Niestety jedyne co się dowiedziałem to to, że w niedziele i święta nie da się przejechać tylko busami z Leeds do Helmsley. Dlaczego Helmsley? Ano dlatego, że wyczytałem, że w dniach 27-28 sierpnia odbywają się tam pokazy rycerskie.

Nie wierząc w zapewnienia pani z Informacji w niedzielę rano złapałem bus z Leeds do York, jakoby z York możliwe byłoby złapanie bezpośredniego do Helmsley, gdyż co by nie mówić York największym miastem jest w stanie Yorkshire. Niestety okazało się, że moje przewidywania mijają się z prawdą i suma sumarum złapałem kolejny bus z York do Pickering, zamiast od razu złapać ten sam bus z Leeds do Pickering :) Jak już wreszcie dojechałem do tego Pickering, w którego wymowie nie wiem czemu omija się „e” (zadanie wytłumaczenia mi tego faktu dla Micky i/lub Iwony), to się tak zamotałem, że przejechałem przystanek dalej do niejakiego Thornton-e-Dale, gdzie musiałem kwitnąć 40 minut czekając na upragniony bus do Helmsley. Przed 12 byłem u celu.
Zamek Helmsley powstał w XII wieku za sprawą Williama Zdobywcy, chociaż jak donoszą fakty historyczne w 1120 roku posiadłość była własnością sławnego rycerza, syna Williama Speche, Waltera Espec (kogo?), walczącego między innymi przeciwko Szkotom w tak zwanej Bitwie Standardowej (jakiej?). Po śmierci syna Williama, który nie dorobił się żadnych potomków, zamek został przekazany we władanie the Cistercian („cistern”=„spłuczka klozetowa”, ale nie wiem czy zachodzi tu jakiś związek) of Rievaulx.
Zamek ogólnie ładny i typowo pejzażowy, co to ładnie na fotkach wychodzi. Jedyne na czym się zawiodłem to rycerze. W sumie chyba tylko pięciu chłopa i jeden brzdąc jakoś przebrani po rycersku, a cała reszta to jakieś łachy w typie mieszczan, czy nawet chłopów. Po tym co mi obiecywano w ulotce to naprawdę lichota...
Po zrobieniu więc nie przymierzając około 200 zdjęć (nie żartuję!) złapałem fajny zielony busik do kolejnej atrakcji, a mianowicie Opactwa Rievaulx (tu dopiero miałem problem z wymową). Opactwo jest mniej więcej tak samo stare i zabytkowe jak pobliski zamek, bo datuje się na 1132 rok jako pierwsze opactwo Cistercian (znowu te spłuczki ;P) w północnej Anglii. Swoje lata świetności przeżyło tuż po powstaniu, bo w latach 1147-1167, kiedy było rządzone przez bliżej mi nieznanego świętego Aelreda. Po zrobieniu kolejnych dwóch setek zdjęć ruszyłem w drogę powrotną do Helmsley, aby z stamtąd złapać bus do Pickering, a następnie już do Leeds. Niestety bus do Pickering zamiast o 17:00 pojawił się o 17:50, przez co spóźniłem się na zaplanowany o 18:05 bus do Leeds, w wyniku czego zajechałem do mieszkania godzinę później niż miałem to pierwotnie zamierzone.

W niedzielę wstałem z gotowym planem wycieczki do Middleham. Niestety gdy zajechałem na stację busów to bus do Middleham odjechał mi z sprzed nosa, więc na szybko zmieniłem plany wycieczki i pojechałem do Kirkham koło Malton zwiedzić tamtejsze ruiny klasztoru.
Jadąc tak sobie busem doszedłem do jednego wniosku – podróżowanie po Wielkiej Brytanii nie ma w sobie z założenia nic z przygody. Człowiek wsiada do czystego, zadbanego busiku z klimatyzacją i wygodnymi siedzeniami, kierowca ładnie się uśmiecha mówiąc „proszę” i „dziękuję”. Zupełne nudy. Takie podróżowanie dla grzecznych dzieci i emerytów z rencistami. Zresztą tu akurat trafiłem w samo sedno, bo gdy się rozejrzałem wokół mnie były tylko same uśmiechnięte dziadki i babki. I jak ja mam niby lubić ten kraj? W Indiach człowiek czuje, że jedzie! Bo są dziury na drogach, bo krowy łażą wszędzie, bo kierowca się nie odzywa, bo pasażerowie się głupio nie uśmiechają plując bez zastanowienia przez okno. W razie problemów można na kogoś nawrzeszczeć. Na stopach wciskają samosa, czaj i tysiące zbędnego badziewia. Człowiek czuje, że wycieczkowanie ze wszystkich możliwych stron. A tu co? Wsiadasz, jedziesz, wysiadasz, zwiedzasz, wracasz. Dobrze chociaż, że zdjęcia można wszędzie robić dowoli :)
Niestety nie udało mi się zdobyć żadnych historycznych informacji na temat Klasztoru Kirkham, ale patrząc na niego, na pewno można stwierdzić, że jest stary i zabytkowy.
Po zrobieniu tym razem 300 zdjęć ruszyłem z powrotem na nogach na przystanek busów. I znów się zwiodłem! Tym razem nie była to wina kierowcy. Po prostu miałem pecha. Przez cały dzień wszystkie busy jadące przez pobliski Malton jadą przez Kirkham, oprócz jednego. A na który ja właśnie trafiłem? No właśnie na ten jeden... Tak więc zamiast czekać 10 minut na bus, czekałem godzinę i 10 minut. Ale się doczekałem. W Leeds byłem przed 18. Wspomnieć muszę, że przez całą drogę powrotną miałem ciężki orzech do zgryzienia, albowiem dosiadło się do mnie pięć dziewczyn pochodzenia których nie mogłem rozwikłać. Że Azjatki to wiadomo, ale w jakim języku do siebie nadawały nie mogłem rozszyfrować. Japoński odpadł od razu, bo bym poznał. Przez chwilę myślałem o Kantonis, ale gdy przypomniała mi się Polly to też odpadło. Mandarin nie, bo Polly zawsze mówiła, że oni jeszcze bardziej „śpiewają”. Na Koreanki nie wyglądały. Tak więc ostateczne stanęło mi w głowie – albo tajski albo malezyjski. Nie miałem nic wspólnego z oboma nacjami, ale jeśli musiałbym już zgadywać to postawiłby na tajski, bo uroda dwóch dziewczyn naprawdę powalała.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen