O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2006-04-18: Dłuuuga droga od Leeds

Niedziela 16 kwietnia 2006 roku rozpoczęła się dla mnie wraz z wybiciem godziny 00:00. Szedłem średnim krokiem marszowym z Llandudno do Rhyl jedyne 23.66 km z kilkukilogramowym plecakiem na plecach i małą torbą z aparatem fotograficznym w butach bardziej przypominających tenisówki, aniżeli buty turysty. Szedłem, szedłem i szedłem i szedłem i znów szedłem i ponownie szedłem, szedłem i szedłem, minąłem dwóch lekko podpitych panów i dalej szedłem i szedłem i szedłem, aż w końcu zachciało mi się pić. Na szczęście po kilkudziesięciu minutach pojawił się jakiś bar czynny 24 godziny na dobę. Kupiłem więc małą butelkę Coca-Coli, bo nic innego nie było i dalej szedłem, i szedłem, i szedłem, aż zachciało mi się sikać. Wysikałem się więc i dalej szedłem, szedłem, szedłem, i szedłem, aż jakieś dwie osoby przebiegły mi drogę wybiegając z zadaszonej ławki skryli się za ławką po drugiej stronie promenady. Byłem już mentalnie przygotowany na akcję. Sam nie wiedziałem jaką... Okazało się na szczęście, że to tylko para zakochanych, a może pokłóconych kilkunastoletnich dzieciaków. Tak więc znów szedłem, i szedłem, i szedłem, aż skończyła się szeroka oświetlona promenada i dalej szedłem wąską słabo oświetloną dróżką pomiędzy krzakami a kamienistą plażą. Szedłem, szedłem, szedłem, aż wpadłem na pomysł, żeby uwiecznić tę jakby nie było jedyną w swoim rodzaju podróż na moim aparacie. Zrobiłem więc sobie zdjęcie z samowyzwalacza i szedłem dalej. Szedłem, szedłem i szedłem, i szedłem, i szedłem, aż zobaczyłem napis... Conwy :) „Czyli znaczy, że co?? Że ja niby w złą stronę kurwa idę??!!” aż mi się zaklnęło z tego wszystkiego. „To przecież nie możliwe!! Wcześniej widziałem strzałki do Rhyl!!” Nie rozumiejąc z tego nic szedłem dalej. Szedłem, szedłem, i szedłem, i szedłem, aż mnie zaczęła prawa noga boleć. Usiadłem więc na chwilę i znów szedłem. Tym razem wolniej. Szeedłem, szeedłem, szeedłem, i szeedłem, i szeedłem, i szeedłem, aż zobaczyłem tablicę: „Rhyl 4m”, co oznacza, że jeszcze około 6.6 km. Tak więc dalej szeedłem, i szeedłem, i szeedłem, i szeedłem, aż skończyła się droga i była już tylko sama plaża. Zacząłem więc iść plażą. Zaczęły się wydmy. Wszedłem więc na jakąś wydmę patrzę – a tu po lewej morze, po prawej jezioro, a prosto, tyle że trochę dalej, koniec wydm i koniec plaży. „Zajebiście!! Idąc prosto prostą drogą zgubiłem drogę!... To dopiero trzeba mieć talent podróżnika!...:)”. Obróciłem się na pięcie i szedłem z powrotem. Doszedłem do pierwszego-lepszego kampingu, przeszedłem przez nie zamkniętą bramę i błądząc przez jakiś czas trafiłem w końcu do wyjścia. A bynajmniej tak mi się wydawało, bo zamiast ulicy za płotem pojawiło się tylko pole. Szedłem więc przez pole. W końcu doszedłem do domów, z domów nareszcie na główną drogę do Rhyl. Szedłem więc chodnikiem. Szeedłem, szeedłem, aż doszedłem. Doszedłem do obrzeży miasta. Pozostawało teraz tylko dojść do znajomego już przystanku autobusowego. Szeedłem, szeedłem, i szeedłem, i szeedłem, aż w końcu doszedłem! Doszedłem do przystanku! Huurrraaaa!!!!! Była godzina 5:40 nad ranem. Do busu pozostało 3 godziny i 5 minut. Jednak czy do mojego busu? To miało się dopiero okazać. Z powodu zbyt wczesnej godziny na pójście gdziekolwiek, usiadłem na ławce. Prawa noga i stopa jeszcze bardziej bolały... Lewa zresztą też, ale nieporównywalnie mniej. Szybko okazało się, że takie siedzenie jest jeszcze gorsze niż chodzenie, bo zaczyna znów się robić zimno. Tak samo zimno jak dwa dni wcześniej... Siedziałem tak do 7:00 czasami przysypiając i szybko się budząc próbując zwalczyć niepohamowany instynkt snu. O 7:00 poszedłem na Stację Pociągów, aby znów spędzić trochę czasu w znajomej już ubikacji. Niestety było zamknięte... Wracając na przystanek zobaczyłem otwartego Mc Donalds’. Skryłem się więc w firmie, w której sam kiedyś pracowałem przez dwa miesiące. Zamówiłem sobie jedzenie którym się brzydzę i gorącą herbatę. Spędziłem tam czas do 8:30 w między czasie korzystając z toalety. Zębów jednak nie udało się umyć. Tyle co zaszedłem na przystanek podjechał autobus. Zaczęło się proszenie kierowcy o zabranie mnie dzień wcześniej. Pan trochę nie przekonany w końcu się zgodził po telefonie do centrali. Wracam do Leeds! Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu będę się jeszcze z tego tak cieszyć. Drogę spędziłem oczywiście głównie na spaniu. O 15:00 byłem na miejscu. Doczłapałem się na przystanek do Beeston, a później do mieszkania. Rozebrałem się, wykąpałem, w tym czasie zdjęcia zgrały się z aparatu na komputer. Zjadłem kolację, obejrzałem na szybko fotki i postanowiłem zdrzemnąć się na chwilę, aby później porobić ze zdjęciami i napisać coś do bloga. Jak położyłem się kilka minut po 17 to wstałem przed 8 rano dnia następnego :) 15 godzin spania! To chyba mój rekord życiowy ;) Poniedziałek zszedł mi na pracy nad zdjęciami, pisaniem bloga i zakupach spożywczych.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen