O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2006-04-18: Rycerze i męska decyzja

Obudziłem się w ciepłym i wygodnym łóżku o 7:30. Po kolejnym dłuuugim prysznicu wyszedłem na miasto cyknąć jeszcze parę fotek na które wcześniej nie miałem czasu. Najważniejszy był dla mnie most zwodzący. Przeskoczyłem mały murek, pstrykłem fotkę i wróciłem do hotelu na śniadanie. Bardzo dobre śniadanie. Gorąca kiełbasa, dwie lekko przysmażone kawałki gorącej szynki, jajko, dwa tosty, pomidor i dzbanek gorącej kawy. Po zjedzeniu wziąłem sobie jeszcze jednego tosta z dżemem i dwa kubki soku pomarańczowego. Zabrałem rzeczy, zapłaciłem za nocleg i poszedłem na przystanek. Po około 10 minutach bus podjechał i wyruszyłem na zwiedzanie kolejnego zamku w miejscowości Beaumaris na wyspie Anglesey. Zamek Beaumaris, tak jak dwa poprzednie, zaliczany jest do Światowego Dziedzictwa. Zbudowany został przez Jamesa Świętego George’a (wiem, że to brzmi głupio, ale tak jest napisane w „Lonely Planet” :P) w latach 1295-1298 i także znajdował się pod panowaniem Edwarda I. Jednak budowa tego zamku napotkała pewne problemy finansowe w wyniku których zamek jest brzydszy aniżeli miał wyglądać w pierwotnym stanie. Jak widać więc, nawet w czasach średniowiecznych rycerzy, pieniądz i gospodarka robiły swoje ;P Po wejściu na zamek spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, albowiem w środku zamku rozłożone były rycerskie namioty z prawdziwymi i żywymi rycerzami i niewiastami. Miałem więc okazję nie tylko porobić zdjęcia murom, ale też organizmom żywym i w dodatku trochę bardzie rozwiniętym niż ptaki czy owce ;) Po cyknięciu fotek i zwiedzeniu zamku, mając jeszcze półgodzinny zapas czasu ruszyłem na mały spacer aby pstryknąć zdjęcie zamku z oddali – takiego, jaki to pojawia się w wielu książkach i broszurach. Niestety świecące w moją stronę słońce trochę przeszkadzało, jednakże myślę, że jak na te panujące warunki wyszło nie najgorzej. W drodze powrotnej dopiero teraz dotarło do mnie przez jaką ja wioskę przejeżdżam. Nie ma w niej absolutnie nic ciekawego, jednak jej nazwa robi kolosalne wrażenie. Na wszystkich mapach można ją znaleźć pod nazwą Llanfair. Jest to jednak tylko i wyłącznie skrót. Pełna nazwa wioski brzmi: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllanttysiliogogogoch. Jest to w języku walijskim. Po angielsku oznacza: „St Mary’s Church in the hollow of the White Hazel near a rapid whirpool and the Church of St Tysilio near the Red Cave”. Tłumaczenie polskie (przekład własny): „Kościół świętej Marii w wydrążonej Białej Leszczynie blisko szybkiego wiru wodnego i Kościoła świętego Tylizia bilsko Czerwonej Jaskini” . Nazwa ta powstała w XIX wieku jako najdłuższa nazwa w całej Wielkiej Brytanii w celu przyciągnięcia turystów, ponieważ w samej wsi nie było (i zapewne nadal nie ma) absolutnie nic ciekawego :) Z busu wysiadłem tuż za małą wioską, której nazwy już nie wymienię, aby przesiąść się do autobusu w kierunku Holyhead („Świętej Głowy”). Po blisko półtora godzinnej podróży byłem na miejscu. Nie spodobało mi się tu zupełnie nic, jednak przecież nie przyjechałem tu zwiedzać, tylko zobaczyć kawałek natury. Przeszedłem więc szybko całą promenadę widząc z oddali prom w kierunku Irlandii aż doszedłem do gór Holyhead. I tutaj mnie naszła nagła chęć wejścia na te góry. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Nie wszedłem co prawda na najwyższy szczyt i nie doszedłem do końca gór nad morzem Irlandzkim, jednak pomimo tego zobaczyłem wiele ciekawych widoków i zrobiłem wiele ładnych zdjęć. Całe miasto Caergybi na wyspie Holyhead oraz sama wyspa nie wiedząc dlaczego skojarzyło mi się z Islandią, na której przecież nigdy nie byłem... Takie po prostu skojarzenie powstało mi w głowie ;) W drodze powrotnej dostałem nagłego hopla na punkcie robienia zdjęć samemu sobie z autowyzwalacza w aparacie. Po zrobieniu około 10 fotek ruszyłem szybko w dalszą drogę powrotną na przystanek autobusowy. Aby się nie spóźnić drogę z promenady do przystanku przez miasto musiałem przebiec. Tyle co dobiegłem i usiadłem na ławce podjechał bus i pojechałem znów do Bangor, gdzie skrzętnie sprawdziłem wszystkie busy do miejsc, które chciałbym zwiedzić w dzień następny. Niestety okazało się, że ze względu na niedzielę żadnych kolejnych miejsc już nie zobaczę... Pozostała więc już tylko opcja zobaczenia kilku miejsc, które ominąłem na drodze Caernarfon-Rhyl i wczesne rozpoczęcie poszukiwania noclegu na ostatni dzień pobytu w Walii.
Zanim jednak zatroszczę się o nocleg w niedzielę muszę pomyśleć o noclegu w sobotę. W tym celu ruszyłem znów do Conwy mając nadzieję, że po raz drugi to miasto będzie dla mnie szczęśliwe. Niestety nie było... Po zjedzeniu kolacji w barze turecko-węgierskim postanowiłem poszukać szczęścia w Llandudno. Usiadłem więc na przystanku i zacząłem czekać na bus, który miał być dopiero za 50 minut. Tak czekając około trzy razy przemknęła mi ta sama para plecakowiczów. Gdy przechodzili czwarty raz postanowiłem ich dogonić i pogadać, albowiem widać było, że mają ten sam problem co ja – problem z noclegiem. Szybko więc ich dogoniłem i zagaduję: „Hej! I see you have the same problem which I have :)” – “Yes :)” – “So, may we join our power and try to find something together?” – “OK. Seems goods. And where are you from?” – “From Poland. And you?” – “No nie gadaj!!”. Tak się właśnie okazało, że spotkało się w Walii trzech bezdomnych szukających noclegu Polaków :) Obeszliśmy więc w trójkę z Agnieszką i Darkiem resztę miejsc w Conwy i pełni nadziei i obaw pojechaliśmy ostatnim busem do Llandudno – miasta które jest słynne z największej ilości tanich hoteli, czy jakichkolwiek hoteli. Niestety życie pokazało, że sława i rzeczywistość nie zawsze idą w parze... Po ponad godzinnych poszukiwaniach znaleźliśmy hotel. 35 funtów za noc. Darek z Agnieszką zdecydowali się nocować. Ja za taką kasę powiedziałem: „W życiu!!!” i pożegnałem się podejmując ze względu na niechęć spania gdziekolwiek i spania za 35 funtów oraz nie możności zwiedzenia kolejnych miejsc Walii męską decyzję: SPADAM Z STĄD!!! Plan był prosty i nieskomplikowany. Jest sobota godzina 23:55. Ja mam bilet na poniedziałek z Rhyl do Leeds. Żadne busy już teraz nie jeżdżą z Llandudno do Rhyl. W ogóle żadne busy nie jeżdżą gdziekolwiek w tej chwili. Do Rhyl jest 14 mil, czyli 23.66 km. Tak więc idę na piechotę do Rhyl i czekam na bezpośredni bus do Leeds o 8:45 i proszę usilnie kierowcę pokazując mój zarezerwowany na poniedziałek bilet o zabranie mnie dzień wcześniej. Ta nocka wycieczka pozwoli mi przynajmniej uniknąć spania na ulicy...


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ

Adam :Wylecialo mi z glowy, poniewaz jak to moja zona zwykle robi,... CZYTAJ DALEJ

konzi:Byłem! Szkoda, że nie dałeś znać wcześniej, że będziesz, to ... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen