O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2017-04-24: Trzy kraje. Dzień 2. Dzień dobry, Bratysławo!

Dzień powitał nas słońcem, wiatrem i lekkim chłodem jak na ten moment roku, ale wedle powiedzienia "kwiecień plecień" narzekać nie mogliśmy. Najważniejsze przecież, że nie padało.

Jako, że lubimy chodzić i spacer traktujemy jako najłatwiejszą formę ćwiczeń, po stolicy Słowacji poruszaliśmy się tylko i wyłącznie pieszo. Rozmiar Bratysławy, która jest dosyć mała (450 tysięcy mieszkańców), zachęca do takiej formy zwiedzania.

Na pierwszy cel obraliśmy oddalony o 2.3km od hotelu Bratislavský hrad, czyli po naszemu zamek. Po drodze zahaczyliśmy o początkowo niezydentyfikowane dwa budynki, które później okazały się nazywać Letný arcibiskupský palác oraz Prezidentský palác powstały w 1760 roku. Obie budowle stoją tuż obok siebie zapewniając chyba najbardziej prestiżowe sąsiedzctwo w całym kraju.





Z drugiej strony Pałacu Prezydenckiego znajduje się fontanna z kulą ziemską, mnie kojarzącą się z czasami przyjaźni czechosłowacko-radzieckiej, ale mogę się oczywiście mylić.



Zamek Bratysława, który jest rekonstrukcją powstałą w 1950 roku, niestety okazał się być zamknięty ze względu na pobyt jakiś politycznych ważniaków. Takim więc małym turystom jak my pozostało tylko zrobić zdjęcia na zewnątrz zamku.





Początek zamku datuje się na IX wiek, ale przez kilkaset lat był rozbudowywany aż do pożaru w 1811 roku po którym zostały tylko zgliszcza i ruiny.

Idąc wąskimi uliczkami przyzamkowymi mieliśmy okazję z bliższej odległości podziwiać tzw. UFO na moście prowadzącym do Petržalki, największej socjalistycznej dzielnicy w tej części Europy.





Na obiad wybraliśmy się do jednej z wielu restauracji na Staré Mesto. Charlene zamówiła dość tradycyjne słowackie pierogi, które wyglądały jakby ktoś je po ugotowaniu przepuścił przez maszynkę do mięsa. Ja zjadłem słowacką wersję gulaszu oraz pieczone ślimaki (bardzo dobre!).





Po smacznym obiedzie zdecydowaliśmy się na dalsze odkrywanie Starego Miasta. Chodziliśmy to tu, to tam, bez większego planu.







Tak zaszliśmy do barokowego pałacu z końca XVIII wieku. Trochę niepewni weszliśmy do środka. Nikt nas nie zaczepił prosząc o zakup biletów, więc doszliśmy do wniosku, że wejście jest za darmo.







Chodząc po pałacu doszliśmy do takiej oto tabliczki.



Później udało mi się przetłumaczyć znaczenie Klubu Palićkovej Ćipki. Oznacza on mniej więcej Klub Wyszywania Koronek, co zgadza się z tym co widzieliśmy w środku, gdzie starsze panie prezentowały różnej wielkości hustki obszyte koronkami. Szczerze mówiąc przypadły mi średnio do gustu.

W końcu zdecydowaliśmy się wrócić do planu podróży i odwiedziliśmy Michalská brána i Michalská veža. Tam ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że trafiliśmy na Dni Miasta w czasie których wejścia do wszystkich muzeów i atrakcji były darmowe.



Ze szczytu Michalskiej Wieży rozciągał się widok na stolicę.



Po kolejnym włóczeniu się po Starym Mieście Charlene znalazła masaż tajski, którym nie mogła się oprzeć. Ja natomiast wybrałem się do kolejnego muzeum, które miałą kolejną wieżę z której rozciągała się kolejna panorama Bratysławy.



Po wyjściu zauważyłem panią sprzedającą jakiś trunek za jedno euro. Kierowany ciekawością uiściłem opłatę. Trunek w ilości 100 ml okazał się czym w rodzaju gorącej nalewki. Czekając na żonę siadłem sobie na ławce i sącząc powoli przyglądałem się życiu stolicy.



Całkiem przypadkiem znaleźliśmy bardzo ciekawy sklep w starodawnym stylu, gdzie sprzedawano najróżniejsze tradycyjne wyroby doustnego spożycia.





Moją uwagę przyciągnęła ta oto buteleczka.



Pan sklepikarz oświecił mnie, że to olej konopny z marihuany, ale nie zawierający żadnych "ciekawych" właściwości. Nie kupiliśmy, bo w bagażu podręcznym nie można mieć płynów powyżej 100 ml.

Sklep, oprócz wspomnianych produktów, posiadał też małe muzeum kas sklepowych. Dość ciekawe. Szkoda tylko, że bez jakichkolwiek opisów.



O zmierzchu, ale w granicach przyzwoitości i po kolacji w restauracji z tajskim i o dziwo filipińskim jedzeniem, wróciliśmy do domu, aby wyspać się przed kolejnym równie ciekawym dniem następnym.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen