O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2016-12-06: Bezsenność w Glasgow

Większość poprzedniego tygodnia znów spędziłem w szkockim Glasgow. Trzeba było zakończyć wdrożenie, które zaczęliśmy na początku listopada. Tym razem wszystko przebiegło w miarę dobrze i kolejnej wycieczki do Glasgow raczej nie będzie.

Do hotelu zajechaliśmy w poniedziałek wieczorem. Mniej więcej dwie godziny po nas dojechał kolejny z naszej czwórki, a we wtorek około południa pojawił się ostatni z nas. Miało mnie czekać długie i ciężkie cztery dni, ale tak naprawdę nie do końca zdawałem sobie sprawę ze znaczenia tych słów, bo było to moje pierwsze wdrożenie.

Wtorek był pierwszym dniem, gdy stawiliśmy się u klienta dość późno, bo o 9 rano. Mieliśmy nawet czas na zjedzenie hotelowego śniadania. Już na początek zostałem wrzucony na głęboką wodę. Przyjechałem niby po naukę, ale szybko ja też zacząłem dostawać pytania na które oczekiwano ode mnie momentalnych odpowiedzi. System nasz jest tak duży, że nawet właściciel firmy twierdzi, że nie zna go w całości, o czym mogę się od czasu do czasu przekonać. Tym bardziej ja nie wiem wszystkiego po zaledwie pół roku w firmie. Klientów to jednak nie interesuje. Podpatrywałem więc Adriana, naszego główno-dowodzącego całym wdrożeniem, i starałem się jak najszybciej i jak najwięcej zapamiętać. Na zapisywanie czegokolwiek nie było czasu. Jakoś mi się udawało, bo szybko ja też byłem w stanie pomóc w obsłudze pewnych części systemu. Niestety czasem zwyczajnie nie wiedziałem i musiałem ratować się pomocą Adriana lub Łukasza, który w międzyczasie też dojechał. W takiej samej sytuacji, jak ja był Paul, który pracuje w firmie krócej ode mnie.

Tego samego dnia, czyli we wtorek, od klienta wyszliśmy o 17, żeby wrócić dwie godziny później na noc. Wtedy dopiero zaczęła się "zabawa". Na wielkiej hali w której przechowywane jest jedzenie i która ma bez przerwy temperaturę minusową, byli już tzw. pickers będący w 95% obywatelami Polski. Trzeba było nauczyć ich najszybciej jak to możliwe obsługi kolejnego z naszych systemów. Zobaczyłem ten program pierwszy raz w życiu w tym samym momencie w którym oni go zobaczyli, ale jako że byłem tylko jednym z dwóch Polaków w naszej czteroosobowej grupie, musiałem razem z Łukaszem nauczyć ich obsługi tego programu. Na szczęście szybko złapałem ogólne podstawy, a resztę po prostu zgadywałem. Ucząc ich uczyłem więc też siebie. Trzeba przyznać, że z dobrym skutkiem, bo wielu pickerów już po drugim-trzecim razie radziła sobie w miarę dobrze.





Program był prosty i wspomagał pracę pickerów. Na początku każdy z nich dostał listę zamówień. Każde zamówienie miało od kilku do kilkunastu produktów. Mając listę musieli z różnych miejsc magazynu zebrać odpowiednie produkty. Tutaj 5 kg ziemniaków. Tam 1 kg pomidorów. Gdzieś indziej 3 pudełka bananów, itd. Po załadowaniu wszystkiego na paletę przyjeżdżali do jednego z sześciu ekranów dotykowych, gdzie musieli wybrać numer zamówienia i zaznaczyć na ekranie zebrane produkty. Jeśli coś było w kilogramach, musieli zważyć. Waga była połączona do komputera, więc automatycznie kilogramy wyświetlały się na ekranie. Później tylko potwierdzić całe zamówienie i odstawić paletę w inne miejsce skąd po kilku godzinach inni pracownicy będą ładować je na paki samochodów, żeby kierowcy mogli je rozwieźć w odpowiednie miejsca.





W nocy z wtorku na środę położyłem się spać przed trzecią, żeby o szóstej już być z powrotem na nogach i w drodze do klienta. Biuro firmy w której robiliśmy wdrożenie jest otwarte 24 godziny na dobę i zawsze jest ktoś, kto używa naszego systemu, a skoro musieliśmy przeszkolić wszystkich, musieliśmy więc też być na nogach 24 godziny na dobę.



Środa, czwartek i piątek były już znacznie lżejsze. W środę byłem w biurze "tylko" 12 godzin. We czwartek 12.5, a w piątek Paul i ja wyjechaliśmy z powrotem do Birmingham około 13-stej.

Przez większość tych dni byłem tak śpiący, że aż usnąć nie mogłem. Każdego dnia budziłem się w środku i tak krótkiej nocy zmuszając się ponownie do snu.

Gdy wróciłem wreszcie w piątek wieczorem do domu, większość soboty spędziłem oczywiście na spaniu.

Tym razem nie miałem w ogóle czasu na jakiekolwiek spacery po Glasgow. W zasadzie tylko pierwszego dnia, w poniedziałek, przeszedłem się do sklepu kupić tabletki od bólu głowy. Robiąc to jedyne zdjęcie ze "zwiedziania" miasta.



Największym plusem wdrożeń jest system odbierania nadgodzin. Przez te pięć dni zrobiłem w sumie 28 nadgodzin. Pieniędzy dodatkowych za to nie dostanę żadnych, ale należy mi się tyle samo godzin wolnego, które mogę sobie odebrać w dowolnym czasie. Tak zarobione godziny można przenieść na następny rok kalendarzowy. Niektórzy z moich kolegów są w stanie sobie wypracować nawet dodatkowe 20 dni urlopu w roku!

Moja firma daje tylko ustawowe 20 dni wolnego. Do tego trzeba doliczyć 7 dni świąt rocznie (tzw. Bank Holidays). W Glasgow zarobiłem w sumie 4 dni (28 godzin / 7 godzin dziennie). Dodatkowo pozwolono mnie przenieść 2 dni z 2016 na 2017 rok. W sumie więc w przyszłym roku będę mieć przynajmniej 33 dni wolnego bez weekendów oczywiście. Przynajmniej, bo jak trafi się kolejne wdrożenie, to znów coś zarobię :)


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ

Adam :Wylecialo mi z glowy, poniewaz jak to moja zona zwykle robi,... CZYTAJ DALEJ

konzi:Byłem! Szkoda, że nie dałeś znać wcześniej, że będziesz, to ... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen