O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2016-09-20: Liga angielska na żywo

28 sierpnia, gdy byliśmy w Paryżu miałem okazję odwiedzić Stade de France spełniając swoje własne marzenie, gdy byłem nastolatkiem. W ostatnią sobotę spełniłem kolejne. Byłem - a właściwiec byliśmy, bo Charlene mi towarzyszła – na meczu Premier League pomiędzy a „lokalnym" West Bromwich Albion i londyńskim West Ham United.

Bilety kupiłem przez Internet 10 dni przed meczem za – moim zdaniem – niedużą kwotę £26. Przykładowo porównując, bilet do kina Odeon w każdym poniedziałek kosztuje około £5. W pozostałe dni mniej więcej dwukrotność tej kwoty.

Tutaj jeszcze muszę wspomnieć, że bilety na mecze przeciwko najlepszym zespołom (Arsenal, Chelsea, Leicester City, Liverpool, Manchester City, Manchester United, Stoke City, Tottenham Hotspur) kosztują £49. Pozostałe £25 + £1 opłaty za zakup online. Przy czym bilety na te lepsze zespoły są niedostępne przez Internet, chyba, że kupujemy niebezpośrednio, ale wtedy ich cena wzrasta czasem dwu- lub trzykrotnie, co jest moim zdaniem zbyt wysoką kwotą.

West Bromwich to małe 75-tysięczne miasteczko znajdujące się zaledwie 8 km od Birmingham. Z centrum dojedziemy tam pociągiem w 10 minut. Dlatego West Brom nie jest w 100% zespołem lokalnym, ale wydaje mi się, że wiele osób za taki go traktuje zwłaszcza w tym sezonie, gdy prawdziwie lokalne Aston Villa i Birmingham FC grają w odpowiedniku drugiej ligi angielskiej (tzw. Championship League).

Zbudowany w 1900 roku stadion The Hawthorns może pomieścić 26,850 widzów. W Polsce jest dokładnie 9 stadionów z większą ilością siedzień, z czego 8 z nich jest stadionami piłkarskimi (jeden stadionem żużlowym). W Wielkiej Brytanii, The Hawthorns, ledwie mieści się wśród 40. największych stadionów (39. miejsce), a tylko w Anglii jest na 33. miejscu.



Już, gdy staliśmy na stacji Moor Street zaskoczyło mnie, że kibice ubrani w koszulki West Bromwich stali spokojnie obok kibiców West Ham. Nikt nikogo nie wyzywał, żadnych walk, kłótni, nic zupełnie. Tak samo było w pociągu.

W drodze ze stacji na stadion stali policjanci, ale nie było ich dużo, nie mieli broni i wyglądali bardziej jak nasza straż miejska. Nie było też psów policyjnych ani wozów. Policjanci stali i rozmawiali między sobą, tak jakby nie widzieli tłumu kibiców. A gdy zapytaliśmy o drogę do naszego sektora, uprzejmie wskazali kierunek. Pełna kultura.

Nie wiem, jak wyglądają nowoczesne stadiony w Polsce, bo znam tylko stadion Rakowa Częstochowa. Byłem jeszcze na stadionie trzecioligowego Phetchaburi FC z Tajlandii, krytym stadionie w Bangkoku podczas Mistrzostwa Świata w futsalu oraz paryskim Stade de France, ale na tym ostatnim tylko podczas zwiedzania, a nie meczu. Stadion The Hawthorns uważam za przeciętny angielski stadion i myślę, że z tego powodu moje doświadczenia są nawet ciekawsze.

Gdy doszliśmy pod odpowiedni sektor ochrona przeszukała nas dotykając spodni, paska, klatki i rąk. Można powiedzieć zwyczajna rutynowa kontrola. Ja byłem sprawdzany przez mężczyznę, a Charlene przez kobietę. Trwało to może 10 sekund. Później włożyliśmy bilet w czytnik i około dwumetrowa bramka odblokowała się. Weszliśmy do środka. Prawie przy każdym krótkim tunelu prowadzącym na widownię toalety. Trzeba dodać, że czyste pomimo sporej ilości ludzi (stadion był prawie pełny). Oprócz tego sklepy z jedzeniem i napojami. Szczerze mówiąc nie wiem, czy serwują piwo, ale patrząc na niektórych kibiców sądzę, że tak.



Poprosiliśmy stewarda o pomoc w znalezieniu naszego rzędu. Myślałem błędnie, że będziemy siedzieć gdzieś wyżej, a tymczasem byliśmy w trzecim rzędzie. Kibiców od murawy dzieli bardzo niski, 20-30 centymetrowy mur, a za murem żadnej policji ani ochroniarzy. Tych ostatnich dojrzałem dopiero później za jedną bramką, gdzie odgradzali kibiców przyjezdnych od domowych.



Po kilku minutach oczekiwania na boisko wyszli piłkarze, trenerzy i sędziowie. Mecz się zaczął. Nie będę opisywał całego przebiegu. Zainteresowanych odsyłam do powtórek. West Bromwich wygrało mecz 4-2 prowadząc do przerwy 3-0. Trafiło nam się więc fajne zwycięskie spotkanie z dużą ilością goli.





Świenie było zobaczyć z bliska ludzi, których do tej pory znałem tylko z telewizji, Internetu i gazet. Najpierw rozpoznałem Slavena Bilićia, chorwackiego trenera West Ham United, który kilka lat temu z dużym powodzeniem prowadził reprezentację Chorwacji.



Później dostrzegliśmy Dimitri Payeta, zawodnika reprezentacji Francji, który świetnie grał podczas ostatniego Euro.



Charlene rozpoznała też sędziego Marka Clattenburga, który sędziował jedno ze spotkań Polaków. Oprócz tego był „stary znajomy" z fazy grupowej Mistrzostw Europy, północnoirlandzki James McClean grający dla „naszego" West Bromwich Albion, oraz jacyś Szkoci i Irlandzycy, których nazwisk w tej chwili nie pamiętam, ale którzy grali przeciwko nam w ostatnich eliminacjach do Euro.

Przed nami w pierwszym rzędzie siedziała rodzina z kilkuletnim chłopcem. Jakiś facet przed nami myślał początkowo nie wiem dlaczego, że jesteśmy za West Ham. Obrócił się pytając czy jestem z opozycji i nie czekając na odpowiedź pogroził, że i tak przegramy. Wtedy jakaś starsza pani siedziąca za nami zapytała, czy rzeczywiście jesteśmy z opozycji. Wytłumaczyłem, że nie, a ona na to, że pewnie pan wypił jedno piwo za dużo i szuka kogoś do rozmowy. Gdy cieszyliśmy się po każdym golu West Brom już nas więcej nikt nie pytał o opozycję :)



Gdy West Bromwich strzeliło bramkę na 4-0 kibice zanucili piosenkę „You're fucking shit" w stronę kibiców West Ham. To w zasadzie tyle jeśli chodzi o jakikolwiek przejaw „agresji". Więcej w tym było dokuczania niż czegokolwiek innego. Było jeszcze kilka innych przyśpiewek, ale tylko tych wychwalających własny zespół. Niestety nie udało mi się ich zapamiętać. Były za długie.



W drodze powrotnej w pociągu widziałem jak kibice West Brom tłumaczyli kibicom West Ham drogę na ich stację kolejową. Kolejny obrazek pokazujący jak ludzie powinni się traktować. Nie ważne przecież kto komu kibicuje. Można zachować się jak normalny człowiek zamiast walczyć ze sobą tylko dlatego, że ktoś inny lubi inny klub piłkarski.

Piłkę nożną zacząłem śledzić mniej więcej od Mistrzostw Świata 1990 we Włoszech, chociaż naprawdę świadomie przeżyłem dopiero Euro'92 w Szwecji oglądając prawie każdy mecz. Dobrze nie pamiętam kiedy, ale ligę angielską śledziłem mniej lub bardziej od zawsze. Oglądanie Premier League w latach 90-tych w Polsce nie było łatwe – chyba nadal nie jest – bo w najlepszym razie mecze były w płatnych telewizjach kablowych lub satelitarnych. Ale grałem w FIFĘ, wcześniej jeszcze w Sensible Soccer na Amidze, czytałem gazety i chyba nawet nie myślałem realnie o obejrzeniu meczu na żywo, bo było to wtedy czymś nieosiągalnym. Pójscie na częstochowski Raków było maksimum na co mogłem liczyć. Liga polska nie pociągała mnie jednak za bardzo. Na Rakowie byłem niewiele, bo może 5-6 razy w życiu i to w latach, gdy staczali się już z równi pochyłej. Mogę więc powiedzieć, że w sobotę spełniłem dziecięcie marzenie.



A tutaj krótki filmik nagrany tuż po ostatnim gwizdku sędziego.



W tym sezonie chcemy się jeszcze wybrać na jakiś mecz, być może przeciw Bournemouth w grudniu i Swansea w lutym, żeby zobaczyć na żywo Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

Brak komentarzy

!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen