O mnie     Blog     Galeria     Media     Prasa     Kontakt     Linki

2016-05-31: Dzień w Londynie

W niedzielę wybraliśmy się pociągiem do Londynu. Bilety kupiliśmy dość późno, bo dopiero we czwartek, w związku z czym cena – jak nam powiedziała pani w biurze – jest wysoka. 58 £ za dwie osoby w dwie strony. Zakładam, że ta pani nie miała bogatego doświadczenia z niemiecką koleją, bo tam z zaledwie dwudniowym wyprzedzeniem płaci się przynajmniej 58 €, ale za jedną osobę w jedną stronę. Dla nas więc ta wygórowana cena była jak promocja :)

Odjazd godzina 08:25. Chociaż mieszkałem już kilka miesięcy w Wielkiej Brytanii w roku 2006, była to moja pierwsza wycieczka pociągiem, bo codziennej 20-minutowej jazdy do pracy i z powrotem koleją podmiejską nie liczę. Pociąg należał bezsprzecznie do jednego z najbardziej wygodnych, jakimi miałem okazję jechać. Naprawdę dużo miejsca na nogi, WiFi, stoliki, gniazdko przy każdej parze siedzień. Brakowało tylko jakiegoś magazynu do poczytania, który mogłem znaleźć w kolejach duńskich i niemieckim ICE. Muszę przyznać, że zdziwiła mnie też toaleta zamykana i otwierana przyciskiem. Dodać muszę, że tak dużej kabiny toaletowej nie uświadczyłem chyba jeszcze w żadnym kraju.



Na miejscu mieliśmy się spotkać z koleżanka Charlene, którą zna jeszcze z czasów szkolnych. Wychowywały się w tej samej wiosce na Filipinach i chociaż nigdy nie chodziły do tej samej klasy, to znają się dość długo. Niestety koleżanka musiała nagle zająć się dzieckiem, którym na co dzień się opiekuje. Spotkanie więc trzeba było odłożyć na następny raz. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Charlene ugotowała na specjalną prośbę adobo dzień wcześniej dla koleżanki. Nosiliśmy je ze sobą wszędzie przez 2-3 godziny i gdy w końcu się okazało, że na pewno się nie spotkamy, siedliśmy na małym skwerku przy Westminster Abbey i zjedliśmy całe adobo :)



Ze stacji Marylebone na którą przyjechaliśmy z Birmingham do stacji Baker Street doszliśmy w kilka minut piechotą. Tam złapaliśmy tube do Green Park. Wyjście na powierzchnię zabrało nam może nawet 10 minut. W takim zamotanym labiryncie korytarzy dawno nie byłem.



Gdy byliśmy już na powietrzu, okazało się, że jesteśmy w samym sercu odbywającego się akurat... maratatonu! Masa ludzi. Sam nie wiem, czy więcej było biegaczy, czy turystów udających się do Buckingham Palace. Trochę pozazdrościłem tym, którzy dumnie paradowali z medalami na szyi. Przy pałacu kilkaset, jeśli nie nawet tysiąc ludzi czekających na zmianę warty królewskich żołnierzy. Nie byliśmy niestety w stanie dopchać się do bramy, żeby cokolwiek zobaczyć.





Ruszyliśmy więc przez park do Westminster Abbey. Dojście nie było łatwe, bo wiele przejść było zablokowanych dla biegnących maratończyków. Musieliśmy czekać aż ferajna przebiegnie. Korzystając z okazji dopingowaliśmy tych, którzy już wyraźnie opadali z sił. Fajnie jest wywołać uśmiech u kogoś bedącego na 41-km trasy :)

Przy Westminster Abbey kolejne zdjęcia w tym z chyba najsłynniejszą budką telefoniczną, która w tle ma chyba najsłynniejszy na świecie zegar, Big Ben.











Z braku czasu ominęliśmy London Eye, ale na pewno przejedziemy się następnym razem, być może w sierpniu, gdy odwiedzi nas moja mama.

Idąc z London Eye na Trafalgar Square zatrzymaliśmy się przy barze The Sherlock Holmes. Siedząc przy stoliku na zewnątrz nagle zorientowałem się, że pamiętam to miejsce z sierpnia 2006 roku, gdy TCS zabrał mnie z Kolkaty, abym wyrobił sobie szybko wizę do Indii. Nic wtedy z tego planu nie wyszło i wylądowałem po raz drugi w Leeds.



Trafalgar Square był nie mniej napakowany ludźmi niż Buckingham Palace. Porobiliśmy sobie trochę zdjęć i zatrzymaliśmy się na kawę oraz podładowanie komórek.



Kolejnym miejscem był Somerset House. Okazał się ładniejszy niż przypuszczaliśmy. Tak naprawdę wpisaliśmy go na listę zwiedzania tylko dlatego, żeby był na drodze pomiędzy Trafalgar Square a Tower Bridge. Od teraz polecać go będę każdemu.



Ciekawostką była flaga powiewająca na szczycie Somerset House. Wymalowany na czarno uśmiech na żółtym tle. Dopytałem pana ochraniarza o znaczenie tej flagi. Uśmiechnął się od ucha do ucha tłumacząc, że ma to związek tylko i wyłącznie z wystawą o nazwie „Utopia". Wystawa ma być dostępna jeszcze kilka miesięcy i po niej znów powiewać będzie tradycyjna flaga brytyjska. Dodał też, że popularne logo czarnego uśmiechu na żółtym tle (pamiętacie „Forrest Gump"?) wzbudził początkowo duże kontrowersje w całym kraju, ale po kilku tygodniach temat spowszechniał i ludzie znaleźli sobie nowy cel rozmów.



Następnym miejscem, który odwiedziliśmy była katedra świętego Pawła. Ale zanim tam doszliśmy zatrzymaliśmy się na małą sesję przy zabytkowym i reprezentacyjnym Hall of Justice.



Zwiedzenie St. Paul's Cathedral w całości nie jest niestety możliwe w niedzielę, a fotografowanie w środku całkowicie zakazane. Pozostało nam więc zrobienie zdjęć na zewnątrz.



Po katedrze już znacznie wolniejszym krokiem doszliśmy do London Bridge, gdzie Charlene mocno się zdziwiła, bo do tej pory myślała, że Londyński Most to ten sławny most z dwoma wieżami po obu stronach. Tymczasem London Bridge okazał się zwykłym i mało ciekawym mostem, a swoją nazwę zawdzięcza temu, że był pierwszym mostem brytyjskiej stolicy zbudowanym ponad 2,000 lat temu.

Do tego słynnego mostu z dwoma wieżami pozostało nam kolejne kilka minut drogi. Oczywiście nie obyło się bez zdjęć Tower Bridge z każdej możliwej strony.





To była już ostatnia atrakcja turystyczna, którą mieliśmy w planie. Z najbliższej stacji metra dojechaliśmy więc z powrotem do Baker Street, a stamtąd po kolacji doszliśmy do Marylebone Station.



Udało nam się też spotkać z koleżanką Szarliny tuż przed odjazdem.



Do Birmingham wróciliśmy ostatnim dostępnym pociągiem. Na stację Moor Street dojechaliśmy kilka minut przed północą.


CIEKAWY TEKST? PODZIEL SIE NIM Z INNYMI!



Komentarze:

2016-05-31 19:47:40; Autor: śliwka;
Wielki kibelek jest też w polskim pendolino, w wagonie barowym :) Też na przycisk. :)




2016-05-31 21:33:50; Autor: Randall_Memphis;
Btw: Big Ben to nazwa dzwonu. Zegar jest bodajże Elżbiety ;)




2016-06-01 10:29:17; Autor: konzi;
@śliwka - w Pendolino nie byłem, więc nie mam porównania.

@Randall_Memphis - masz absolutną rację. Czytałem kiedyś o tym, ale zupełnie mi wyszło z głowy :)





2016-06-03 12:55:43; Autor: bart;
Ale niespodzianka! Dawno (prawie rok) tutaj nie zagladalem i takie zmiany!
Plan mieszkania na Filipinach umarl bezpowrotnie?
Jaka sie pracuje w UK? tez jako programista Delphi?





2016-06-03 13:19:43; Autor: konzi;
Nie powiedziałbym, że plan mieszkania na Filipinach umarł bezpowrotnie, ale na pewno jest najniższej w hierarchi planów na przyszłość.

Tak, nadal pracuję jako programista Delphi, chociaż na chwilę obecną piszę pod Linuxem, a więc w Kylix'ie.





2016-06-03 13:33:53; Autor: bart;
No to pięknie...
Mogę napisac na email i prosić o mala porade?





2016-06-03 15:44:38; Autor: konzi;
Jasne. Chociaż mogę nie odpowiedzieć od razu, bo dopiero we czwartek będę mieć Internet w mieszkaniu.





!!! Oba pola są wymagane. Jeśli nic nie wpiszesz, twój komentarz nie będzie dodany. !!!

Zabezpieczenie przed wirusami. Zaznacz jeśli chcesz dodać komentarz.

Twój Nick:

Twój Komentarz:




Masz konto na Facebooku?
Kliknij LUBIE TO!




WYSZUKAJ:



NAJNOWSZE KOMENTARZE:

Adam:Czesc Konradzie, Od dluzszego czasu nic nie piszesz, cz... CZYTAJ DALEJ

Sylwia:Co słychać w UK, tyle pracy że na blogu cisza? :-)... CZYTAJ DALEJ

king kong:tak zle nie jest chyba niewyraznie napisalem 90 f za ryz na... CZYTAJ DALEJ

konzi:Też tak pomyślałem. To chyba jecie tylko mrożonki.... CZYTAJ DALEJ

Adam:W Szkocji nie zauwazylem licznikow na wode - oplata wliczana... CZYTAJ DALEJ

king kong:londyn pokoj z oplatami 450 - zaznaczam mega tanio mam jed... CZYTAJ DALEJ

konzi:Ja balota zjadłem 3-4 razy. Nic specjalnego. Smakowało jak z... CZYTAJ DALEJ

Adam:Raz polknalem balota, gdy popijalismy wiskacza, ale mialem j... CZYTAJ DALEJ

Adam :Konrad, ja czytam twojego bloga od samego poczatku. Nie b... CZYTAJ DALEJ

konzi:Widzę, że teoretycznie dopuszczasz naszą kolejną przeprowadz... CZYTAJ DALEJ


KATEGORIE:

| Polska || Indie || Podsumowanie roku || Wielka Brytania || Tajlandia || Bangladesz || Dania || Szwecja || Norwegia || Holandia || Hinduizm || Laos || Wietnam || Kambodża || Motorem po Tajlandii || Filipiny || Jedzenie na Filipinach || Owoce świata || Blogi Podróżnicze || Bieganie || Slub || Całka || Rocznica || Sława || Filipińskie Dziwadła || Historia Filipin || Niemcy || Francja || Belgia || Słowacja || Węgry || Austria |


ARCHIWUM:

 
 
 2017
    
    
    Grudzien
    
    
    Listopad
    
    
    Pazdziernik
    
    
    Wrzesien
    
    
    Sierpien
    
    
    Lipiec
    
    
    Czerwiec
    
    
    Maj
    
    
    Kwiecien
    
    
    Marzec
    
    
    Luty
    
    
    Styczen


 2016
 2015
 2014
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2013
 2012
 2011
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2010
 2009
 2008
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    Maj
    Kwiecien
    Kwiecien
    Kwiecien
    Marzec
    Marzec
    Marzec
    Luty
    Luty
    Luty
    Styczen
    Styczen
    Styczen


 2007
 2006
 2005
    Grudzien
    Grudzien
    Grudzien
    Listopad
    Listopad
    Listopad
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Pazdziernik
    Wrzesien
    Wrzesien
    Wrzesien
    Sierpien
    Sierpien
    Sierpien
    Lipiec
    Lipiec
    Lipiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Czerwiec
    Maj
    Maj
    
    Kwiecien
    Kwiecien
    
    Marzec
    Marzec
    
    Luty
    Luty
    
    Styczen
    Styczen